Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

Część 35.

Nie wiedząc co ze sobą zrobić zadzwoniłem do Annie. Nie odbierała, więc nie chciałem jej się narzucać. Nie musi mnie znosić. Zresztą głupio byłoby jej powiedzieć co się stało tym bardziej, że jest przyjaciółką Rachel. Pewnie jak się dowie co zrobiłem będzie na mnie zła. Mogłem pojechać do Ivy. Wcześniej z każdym problemem szedłem do niej. Ona by mnie zrozumiała, ale nie chciałem dawać jej po raz kolejny nadziei, że między nami może coś być. Bo nie może. Liczę na to, że rozstanie z Rachel da mi trochę do myślenia i w końcu przestane być takim kutasem. Nie wiem czy będę w stanie ją kiedyś pokochać. Chciałbym, jednak nie wiem czy ona wtedy będzie mnie jeszcze chciała. Ku swojemu zaskoczeniu wybrałem numer Evy. Nie chciałem, ale może jak ją bzyknę to trochę odreaguję. Przetarłem twarz dłonią. Tak, seks dobrze mi zdobi.
"-Słucham?-odebrała po drugim sygnale.
-Możemy się spotkać?
-Nie spodziewałam się, że zadzwonisz.-zaśmiała się.-Właśnie wychodziłam, ale jeżeli jesteś w stanie zapropo…

Część 34.

-Musimy porozmawiać.-pierwsze słowa jakie usłyszałem po wejściu do domu.
Jestem wściekły, bo jakaś panna z klubu mnie szukała. Wypytywała o mnie Brada, który od razu do mnie zadzwonił. Na szczęście jak na dobrego przyjaciela przystało nie powiedział jej gdzie może mnie znaleźć. W klubach staram się być anonimowy, ale wiem, że to długo nie potrwa. Boje się jednak, że gdy panna dowie się kim jestem będzie chciała narobić mi brudu i wyłudzić pieniądze. Kurwa, nie mogę pozwolić żeby w jakiś sposób zaszkodziła wydawnictwu. Już nie chodzi o mnie, ale konsekwencje powinienem ponieść ja, a nie ludzie, którzy dla mnie pracują. Mam ochotę położyć się spać i zejść wszystkim z drogi zanim powiem im coś przykrego. Ale nie mogę, bo Rachel ma dla mnie jakieś rewelacje.
-Nie mam najlepszego humoru.-podrapałem się po głowie, wchodząc do kuchni.
Chłopców nie było w salonie, więc pewnie siedzą u siebie w pokoju. Za to Rachel wcale nie wygląda na zadowoloną moim widokiem. Nawet nie próbowałem zastanawiać…