Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016

Część 32.

-Jakaś kobieta pytała o ciebie.-powiedziała Annie jak tylko mnie zobaczyła.
-Kto?-zmarszczyłem brwi.
Nie mam pojęcia kto mógłby mnie tutaj szukać. Nie przypomina sobie żebym miał jakieś umówione spotkanie.
-Nie wiem, nie znam jej.-wzruszyła ramionami.
-Ładna chociaż?
-Paul, mógłbyś choć raz przyprowadzić tutaj jakiegoś przystojnego faceta?-spojrzała na mnie.
-Zapytam Evę.-zaśmiałem się.
Wszedłem do gabinetu i od razu zauważyłem kobietę stojącą do mnie tyłem. Długie czarne włosy opadły jej na plecy. Ubrana jest w czarną sukienkę i czarne niewysokie szpilki. W końcu odwróciła się do mnie i dopiero wtedy ją poznałem. Nie sądziłem, że kiedykolwiek ją jeszcze spotkam. Myślałem, że po tym jak wybrała Billego rozstaliśmy się na zawsze, a teraz stoi przede mną ładna jak zawsze. Nic się nie zmieniła. Wygląda jakby dla niej czas zatrzymał się kilka lat temu.
-Miło cię znowu widzieć.-założyła opadające włosy za ucho.
-Nie mogę uwierzyć, że cię widzę, Ivy.-przytuliłem ją.-Nie odezwałaś się ani ra…

Część 31.

Chłopcy są dzisiaj zadziwiająco cicho, aż zaczynam się zastanawiać co przeskrobali. Normalnie Antonowi buzia się nie zamyka, a odkąd zeszli na śniadanie nie odezwał się słowem. Za dobrze znam ich trójkę żeby wiedzieć, że coś jest nie tak.
-Co się dzieje?-spojrzałem na nich.
-Luc zapomniał się pochwalić co zrobił.-Rachel zmierzyła go wzrokiem i usiadła popijając kawę.-No wczoraj nie mogliście wyjść z dumy jakby to było po prostu zwycięstwo.
Zdziwiony patrzyłem na chłopców, którzy spuścili głowy. Zaczyna mnie bawić ta sytuacja, ale wiem, że jeżeli teraz się zaśmieję to Rachel zrobi mi krzywdę. Jestem tego pewny. Ona próbuje ich wychować, a ja wszystko psuję, bo wtedy maluchy myślą, że nie zrobiły nic złego. Tylko nie wiem dlaczego nie chcą mi powiedzieć skoro karę już dostali, a ja nie mogę im nic zrobić.
-Czepiasz się.-próbowałem powstrzymać śmiech.
-Paul, to nie jest zabawne. Pobili chłopca.-spiorunowała mnie wzrokiem.-A to małe kopało go ze śmiechem.-wkurzona wskazała na Antona, któr…

Część 30.

Rano ciężko mi było spojrzeć w oczy Annie. Z jednej strony było mi wstyd w jakim stanie zwaliłem jej się na głowę, a z drugiej nie wiedziałem jak się zachować po tym, co widziałem. Dziewczyna od dłuższego czasu nie sypia najlepiej, a ja nawet się nie zorientowałem. Powinienem zwrócić na to uwagę tym bardziej, że ostatnio coraz więcej rzeczy zwalam jej na głowę.
-Mogę być niemiły?-zerknąłem na nią niepewnie.
Wczoraj nie chciała o tym rozmawiać, ale może dzisiaj coś z siebie wydusi. Jeżeli nie to dam jej spokój.
-Zawsze jesteś.-zaśmiała się.
-Nie bierzesz tabletek, bo się skończyły czy nie chcesz?
-Nie wracajmy do tego.-skierowała się w stronę łazienki, więc uznałem to za koniec rozmowy.
Ok, nie będę się narzucać. Jej brak snu nie przekłada się może na pracę, ale na jej życie prywatne na pewno, a to nie powinno mnie martwić. Jednak jest inaczej. Może powinienem poprosić Rachel żeby z nią porozmawiała na ten temat? Co do Rachel to chyba powinienem już wrócić do domu. Poczekałam aż Annie …