Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

Część 29.

Poszedłem do klubu. Miałem już tego nie robić, więc nie wiem czemu dałem się namówić Bradowi na to wyjście. Może chciałem sprawdzić na ile jeszcze mnie tam ciągnie. Nie zamierzam zabawiać się z żadną panienką, ale wiem, że będzie ciężko się powstrzymać. Powinienem spędzić ten czas ze swoją kobietą. Ostatnio spędziłem z nią dużo czasu. Przeważnie rozmawialiśmy o dzieciakach, ale udało nam się też wyjść na miasto, bo maluchy zostały z Annie. Chciałem żeby zostały z opiekunką, ale Rachel miała wątpliwości jednak przystała na propozycję swojej przyjaciółki. Siedziałem między chłopakami popijając trzecie piwo i obserwując seksownie ubrane panienki, które jakoś nie robiły na mnie wielkiego wrażenia. Albo do klubu zaczęły przychodzić brzydsze panie albo po prostu mi się znudziły. Każda taka sama, nie zauważyłem żadnej, która wyróżniałaby się z tłumu. Oczywiście Bradowi i Joshowi nie robiło to różnicy, bo wystarczyły duże cycki i zgrabny tyłek, a że twarz przeciętna, jakoś ujdzie. Zawsze byłe…

Część 28.

Wróciłem do domu i byłem zaskoczony ciszą jaka w nim panowała. Rozejrzałem się po salonie i kuchni, ale nikogo nie było. Zdziwiło mnie to, bo zazwyczaj gdy wracam z pracy czeka na mnie obiad, a dzieciaki odrabiają lekcje. Szukałem jakieś karteczki. Rachel zostawia je zazwyczaj przyczepione na lodówce, ale nic tam nie ma prócz kilku rysunków. Próbowałem dodzwonić się do niej, ale zostawiła telefon na stole. Jak zawsze zapomniała. Należy do osób, które tak mało używają telefonu, że nie czuje potrzeby mieć go przy sobie. Wiele razy próbowałem jej przetłumaczyć, że wolałbym żeby go nosiła ze sobą żebym mógł się do niej dodzwonić. A co gdyby coś się stało i ona potrzebowałaby zadzwonić? Efekt był przez dwa dni i znowu to samo. Przestałem tłumaczyć, gdy zauważyłem, że to nic nie daje. Po prostu jej o tym przypominam. Czasami odnoszę wrażenie, że ta kobieta przytakuje mi dla świętego spokoju, a i tak wszystko robi po swojemu. Rozsiadłem się na kanapie włączając telewizję. Mam nadzieję, że an…