Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

Część 23.

Czas wrócić do pracy. Spędziłem wczoraj z Rachel tak miło dzień, że ciężko było mi się podnieść dzisiaj z łóżka. Obudziłem się przed nią i patrzyłem jak spokojnie oddycha. Włosy jak zawsze miała rozsypane wokół na poduszce, tak że niektóre kosmyki opadały jej na twarz. Delikatnie odgarnąłem jej je z twarzy. Pocałowałem ją w policzek i wstałem. Obudziłem chłopców i postanowiłem przygotować ich do szkoły żeby Rachel mogła pospać dłużej. Tak wynagrodzę jej trochę swoją nieobecność. Jeżeli w ogóle w jakiś sposób mogę to zrobić.
-A gdzie mama?-dopytywał Luc.
-Ciekawski dziś jesteś.-rozczochrałem mu włosy.-Czy ty przypadkiem nie chcesz zostać detektywem?-spojrzałem na niego, unosząc brwi.
-Nie, chcę być Batmanem.-krzyknął, biegnąc do mamy, która właśnie weszła do kuchni.
-Nie będzie Batmanem.-odezwał się Anton, wcinając swojego naleśnika.
-Nie?-przykucnąłem przy nim.-Niby czemu?
-Batmana naprawdę nie ma.-powiedział cicho.-Ale nie mów mu tego. Zdziwi się jak nie będzie mógł nim być.
Zaśmiałe…

Część 22.

O mało co nie zasnąłem grając z chłopcami wczoraj w nową grę, z którą czekali na mnie. Mimo że miałem ochotę tylko na Rachel i sen to nie mogłem im odmówić. No, bo kto by mógł odmówić chłopcom, którzy specjalnie nie otworzyli swojej nowej gry w dniu, gdy ją dostali tylko czekali na mnie? Jestem trochę jak dziecko, bo dla mnie to fajna zabawa móc z nimi pograć. No i mam usprawiedliwienie, gdy chcę sobie pograć. Każdy facet chciałby grać spokojnie bez marudzenia kobiety nad głową, ale tylko ci z dziećmi go mają. Na szczęście dzieciaki też były zmęczone i poszły wcześniej spać. Czekając w łóżku na Rachel przysnąłem, a tak bardzo chciałem uprawiać z nią seks. Myślałem, że mnie nie obudzi, bo uzna, że potrzebuję odpoczynku. Ale położyła się obok, tuląc do mnie.
-Paul.-wyszeptała i pocałowała mnie w usta.-Wiem, że jesteś zmęczony, ale czy nie masz na mnie ochoty?-zaśmiała się, kładąc dłoń na moim kroczu. Ok, udało jej się mnie rozbudzić.
-Musiałaś się bardzo stęsknić.-spojrzałem na nią rozb…

Część 21.

Czas wrócić do siebie. Wczoraj wieczorem zacząłem się pakować, bo  rano zamierzam lecieć do Stanów. Mam dość paryżan i niektórzy z nich mają dość mnie. Zwłaszcza sąsiedzi April, ale też właściciel baru na dole. Zupełnie nie wiem czemu, przecież byłem tam tylko dwa razy i do tego z siostrą, co sprawiało, że zachowywałem się grzecznie. No może poza zwróceniem uwagi jednemu gościowi, który rzucał chamskie teksty do dziewczyn. Nie jestem tolerancyjny na takie zaczepki w mojej obecności. April uparła się, że odwiezie mnie na lotnisko i odda samochód. Wolałem nie ryzykować i nie pozwoliłem jej prowadzić. Przynajmniej jak jedzie ze mną. Z powrotem niech sobie kieruje ile chce.
-Obiecaj mi, że nie wpakujesz się w kłopoty, ok?-spojrzałem na nią.
Właśnie stoimy na lotnisku. Następnym razem siostrę zobaczę dopiero za kilka miesięcy i pewnie znowu to będzie tylko jeden albo dwa dni. Mam nadzieję, że do tego czasu nie wpakuje się w żadne historie miłosne i skupi się na nauce.
-Ok.-przytuliła mnie.…

Część 20.

Odetchnąłem z ulgą, gdy powiedziała, że nie jest w ciąży. To bardzo dobra nowina. Mówiłem, że nie ma co wierzyć testowi. Rachel wiele razy mi wspominała, że nigdy nie uwierzyła w dwie kreski na teście. Raz się dowiedziałem, zupełnie przez przypadek, że na początku naszego związku podejrzewała, że zaszła w ciążę, ale nigdy mi tego nie mówiła. Może to i lepiej, że dowiedziałem się po fakcie. Powiedziała, że pierwsze co to wizyta u ginekologa, bo przy pierwszej ciąży dwa testy pokazały jej, że w ciąży nie jest. Od tamtej wizyty się zabezpiecza, bo nie chce mieć na razie dzieci. Poza tym szanuje moje zdanie i wie, że nie jestem jeszcze gotowy na bycie ojcem. Jestem wdzięczny jej za to. April jest jeszcze za młoda żeby być matką, a facet jest nieodpowiedzialny. Nie chcę żeby zmarnowała sobie życie przez jakiegoś idiotę, który pewnie zostawiłby ją z dzieckiem. Niech skupi się na nauce. To po to przyjechała do Paryża. Na wszystko inne będzie miała jeszcze czas.
-I jak się czujesz z tą wiadom…