Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Część 5.

Nie wiem co mnie wzięło, ale pierwszy raz będąc w klubie pomyślałem żeby napisać smsa do swojej kobiety. Nigdy mi się nie zdarzało o niej nawet pomyśleć, gdy siedziałem tutaj, a może to słowa Johnego sprawiły, że mam ochotę na rozmowę z nią? Właśnie dlatego nie lubię kiedy ktoś mówi o Rachel w miejscu, gdzie zamierzam ją zdradzić, gdzie być może będę pieprzył inną dziewczynę. Zły na siebie dopiłem piwo i odczytując wiadomość o mało co nie wybiegłem z pokoju. Zapytałem czy położyła chłopców spać. Nie wiem po co, ale teraz już czuję, że jestem podniecony. Już nie mam ochoty na przypadkową panienkę. Zamierzam jak najszybciej wrócić do domu i uprawiać seks z Rachel przez całą noc aż nie padniemy zmęczeni nad ranem.
-Stary, co ci?-Brad spojrzał na mnie zdziwiony.
-Wracam do domu.-wstałem nie zwracając uwagi na Johnego, który obmacuje brunetkę w kącie pokoju.
Dziewczyna widać dobrze się bawi dobierając mu się do rozporka. Jeszcze chwila, a obciągnie mu przy nas. Nie to żeby mi to przeszkadz…

Część 4.

Właśnie szykuję się na wyjście ze znajomymi do klubu, po męczącym dniu z dzieciakami. Czekałem na to odkąd się obudziłem. Luc z Antonem chcieli całe po południe grać w piłkę, a ja nie umiałem im odmówić. Zresztą sam się świetnie przy tym bawiłem.  Starszy teraz siedzi i ogląda bajki, a młodszy śpi. Naprawdę fajne z nich dzieciaki, ale potrafią nieźle wymęczyć człowieka. Patrząc na nich człowiekowi wydaje się, że nie mają już siły, a oni udowadniają, że wcale tak nie jest. Nie wiem skąd mały bierze tyle sił tym bardziej, że w szpitalu wyglądał na osłabionego. Po obiedzie oni grali na konsoli, a ja siedziałem ze swoją kobietą w ogrodzie. Trochę rozmawialiśmy, ale myślami w ogóle nie byłem przy niej. Spoglądałem na zegarek czekając aż w końcu będę mógł się wymigać i wyjść. Chociaż gdybym miał spędzić czas w domu na uprawianiu seksu pewnie bym już nigdzie nie wyszedł. Nie miałbym ochoty szukać w klubach tego, co miałbym w domu. Nie jestem przyzwyczajony do spędzania czasu na rozmowach o p…

Część 3.

Chcąc odwdzięczyć się za świetny seks do trzeciej w nocy postanowiłem pojechać po Antona do szpitala. W sumie to nie jest coś złego, ale nie chcę odpowiadać na głupie pytania kim jest dla mnie maluch. Nie budząc Rachel równo o szóstej ruszyłem do łazienki. Zajęło mi pół godziny zanim byłem gotowy żeby zejść na dół i zjeść śniadanie. W końcu miałem czas na poleżenie w wannie i nie musiałem zadowalać się szybkim prysznicem. Chociaż wspominając wczorajszą noc warto było. Lubię czuć się świeżo nawet jeżeli cały dzień miałbym siedzieć w domu i nic nie robić. Podszedłem do kanapy zobaczyć czy Luc jeszcze śpi i byłem zaskoczony, gdy znalazł się koło mojej nogi.
-Złapałem cię.-zaśmiał się.
-Cześć, chłopaku.-rozczochrałem mu włosy.-Co jedzą prawdziwi mężczyźni dzisiaj na śniadanie?
-Tosty!-krzyknął zadowolony.
-Chyba nie mamy czasu na tak męskie śniadanie. Muszę odebrać Antona ze szpitala, więc muszą wystarczyć nam płatki z mlekiem.-wziąłem go na ręce.
-A mogę jechać z tobą?-objął mnie za szyj…