Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Część 235.

Martwię się o związek Michała. Od tygodnia siedzi przy Ami w szpitalu. Jej stan zdrowia się nie polepszył, ale też nie pogorszył.
-Co będzie z nimi?-spojrzałam na Patryka, który siedzi na kanapie oglądając z Nathanem bajki.
-Nie wiem.
-Szkoda mi Michała.. Dlaczego musiało go to spotkać.
-Nika, co ja mam ci powiedzieć? Mi też jest przykro z tego powodu, ale tutaj potrzeba czasu. Nic nie możemy poradzić na to.-spojrzał na mnie.-Mam nadzieję, że wyjdzie z tego i nie będą musieli już przez to przechodzić.
-On chce mieć dziecko.-usiadłam obok niego.
-Wcale mu się nie dziwię. Nie wiem, co bym zrobił na jego miejscu. Nathan dużo zmienił w naszym życiu. Nie wyobrażam sobie, że mogło by go z nami nie być.
-Nie wiem jak mam mu pomóc. On już się załamał. Udaje silnego, ale widzę, że nie daje sobie już z tym wszystkim rady.
-Chodź tu.-przytulił mnie.-Pomagasz mu cały czas. Dużo daje to, że jesteś w każdej chwili i nie odtrącasz go nawet, gdy przyjdzie czy zadzwoni w nocy i obudzi cię po ciężkim dniu.
-On …

Informacja.

Mam mały zastuj w pisaniu kolejnych części. Tak w ogóle to zastanawiam się bardzo poważnie nad tym, co dalej z tym blogiem, więc jeśli macie jakieś pomysły na dalszy rozwój opowiadania bądź na zakończenie go to piszcie w komentarzach. Rozważę je. Mam nadzieję, że kolejna część pojawi się jakoś w tygodniu :)




Część 234.

Zmęczeni wróciliśmy do Warszawy. Nawet Nathan nie miał sił na rozrabianie i zasnął od razu jak wsadziłam go do łóżeczka, z czego byłam zadowolona. Odpoczynek dobrze nam zrobił, ale teraz czas odespać podróże. Jak Nathan podroście chciałabym więcej z nim podróżować, żeby zobaczył trochę świata. Ja co roku na wakacje jeździłam na Majorkę, a na ferie do Zakopanego. Chociaż chciałam zobaczyć o wiele więcej ciekawych miejsc na Ziemi to moi rodzice woleli latem wylegiwać się na plaży, a zimą jeździć na nartach. Nie powiem, to były fajne czasy, bo mogliśmy wszyscy razem spędzić kilka chwil bez kłótni. Od ostatnich wspólnych wyjazdów zobaczyłam znacznie więcej miast w Polsce i za granicą, a chcę zwiedzić ich najwięcej jak się da z mężem i synkiem u boku. Miałam ochotę przespać cały dzień, ale niestety mój przyjaciel miał inne plany związane ze mną.
-Michał, co się dzieje?-spojrzałam na niego zaspanym wzrokiem.
Nie wspomnę już, że stoję przed nim w piżamie i rozczochranych włosach. Oczywiście, ż…