Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Część 230.

Majka jak powiedziała tak zrobiła. Z samego rana przyjechała do Wrocławia. Brat na szczęście wrócił do domu nad ranem. Był pijany i nie chciał ze mną rozmawiać, więc się nie narzucałam. Wróciłam do Patryka i spędziłam noc w jego ramionach, uspokojona jego głosem, gdy śpiewał Nathanowi kołysankę.
-Kocham cię.-mruknęłam mu do ucha.
-Ja ciebie też.-pocałował mnie.-Idź, zobacz co u Mike i wracaj do mnie.
-Nie wolisz żebym spędziła ten czas tylko z tobą?-spojrzałam na niego.
-Wolę, ale nie chcę być samolubny. On potrzebuje cię teraz bardziej.
-Jesteś moim ideałem.-uśmiechnęłam się i wtuliłam w niego.
Przed wyjściem zajrzałam jeszcze do łóżeczka zobaczyć czy mój synek śpi. Na szczęście tak. Weszłam do pokoju brata od razu zapalając światło. Leży rozwalony na swoim łóżku, a obok niego wtulona Majka. Nie tego spodziewałam się przychodząc tutaj. Najwyraźniej tylko na moje towarzystwo nie miał ochoty. Przebudził się spoglądając na mnie zdziwiony.
-Dobrze się bawiłeś?-spytałam z wyrzutem.-Nie potrzebuj…

Część 229.

Rano zeszłam na dół próbując uniknąć konfrontacji z mamą. Długo się wczoraj zastanawiałam o co może jej chodzić i naprawdę nie wiem. Na początku myślałam, że w dalszej sprawie chodzi o pobicie Mika, ale sprawa rozeszła się po kościach dzięki Majce. O ile ja nic nie wiem to obawiam się, że mój kochany braciszek coś ukrywa i że obojgu nieźle nam się oberwie. Będzie ciężko. Westchnęłam, gdy tylko zauważyłam mamę stojącą naprzeciwko mnie.
-Musimy porozmawiać.-zaczęła spokojnie.
Przez chwilę zastanawiałam czy nie lepiej było by się wymigać.
-Powiedz mi tylko czy to ja coś odwaliłam czy Mike?-spojrzałam na nią.
-Mike.-powiedziała cicho, za cicho.-Zrobił dziecko Wiktorii.
-Co?-wytrzeszczyłam oczy z niedowierzania.
Jakiej Wiktorii i do cholery jakie dziecko? Przecież on nie jest aż tak nieodpowiedzialny. Chyba, że się mylę.
-Co lepsze podobno ją zgwałcił.
-Mamo, co ty za głupoty opowowiadasz. Nasz Mike?
-Tak, nasz Mike!-podniosła głos.-Prowadzał się z nią przez jakiś czas.
Poza tym nie tylko z nią, a z…

Część 228.

Od Mika odebrał mnie Patryk. Mieli z małym już dość siedzenia w domu, więc przyjechali zobaczyć, co u nas. To miło, bo brat ucieszył się z towarzystwa siostrzeńca. Wariowali przed dobre trzy godziny i pewnie gdyby nie to, że Nathan zasnął bawiliby się dłużej. Zozstaliśmy na noc u Mike, a dzisiaj jedziemy do Wrocławia zrobić niespodziankę rodzicom, Patinie i Domikowi. Trochę dziwnie było spać w swoim pierwszym wspólnym domu w pokoju gościnnym.
-Cześć.-zeszłam na dół przygotować śniadanie, ale zastałam tam Patryka.
-Cześć.-uśmiechnął się.-Mam kilka miłych wspomnień i szalonych akcji, z tym domem.
-Hmm jak nie było jeszcze Nathana.
-Fajnie było, ale bieganie za nim też jest fajne i patrzenie jak rośnie, z każdym dniem ucząc się czegoś nowego.
-Nie zamieniłabym tego, co mam na nic innego.-objęłam go w pasie.
-Ja też nie.-pocałował mnie w czubek głowy.
-Patrz, mały, już się całują.-wszedł Mike z zadowolonym Nathanem na rękach.
-Tak.-zaklaskał w dłonie.
-No nie, od małego wie, co dobre.-zaśmiał się …