Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

Część 205.

Zbliżają się urodziny Damiana. Martyna zamierza wyprawić mu imprezę urodzinową i poprosiła nas o pomoc. Lea jest tym pomysłem zachwycona. Oczywiście nie ma co liczyć na przyjęcie niespodziankę, bo obie wiemy, że mała się wygada.
-Zrobimy tort, kupimy balony.-krzyczała uśmiechnięta.
-Lea, a możesz mi dać coś powiedzieć?-Martyna spojrzała na nią błagalnie.
-Dobrze.-odpowiedziała i pobiegła do Nathana, który bawi się zabawkami w salonie.
-Mogę liczyć, że mi pomożesz?
-Jasne.-uśmiechnęłam się.-Myślisz, że będzie zadowolony?
-No mam nadzieję.
-A jak on się czuje?
-Co raz lepiej. Jednak niedługo jest rocznica śmierci Pauliny i dobija go, że nie może pojechać na jej grób.
-Dlaczego?-spojrzałam na nią zaciekawiona.
-Po pierwsze nie zostawi małej ze mną w Polsce, a jak zabierze ją ze sobą będą chcieli mu ją zabrać. Po śmierci Pauliny rozpoczęła się wojna o Lea. Dlatego zdecydował się wyjechać ze Stanów. To był jedyny sposób żeby jej rodzice nie zrobili czegoś głupiego. Nie odda jej nikomu, a oni tego oc…

Część 204.

W niedzielę pojechaliśmy nad wodę do domku Patiny. Niedługo zacznie się sezon letni i będzie przyjeżdżać tu co raz więcej ludzi. Podobno kilka domków dalej jest duża działka na sprzedasz i Domik z siostrą planują ją kupić. Tak powiedzieli rodzice. Postawią domek z kilkoma pokojami i mają zamiar otworzyć pensjonat. To dobry pomysł tym bardziej, że z roku na rok zbiera się tutaj więcej ludzi, którzy nie mają gdzie przenocować.
-No fajny pomysł tylko sporo trzeba zainwestować.-powiedziałam popijając herbatę i patrząc jak Oktawia o dziwo grzecznie bawi się z Nathanem.
-No sporo, ale Artur zaoferował się trochę pożyczyć. My coś odkładaliśmy. Pracuję, więc też kasa jest, a zawsze można wziąć jakiś kredyt. Ten domek nie stanie w kilka miesięcy.-Domik zaprezentował swój plan.
-Ambitnie.-poklepałam go po plecach.
-Działkę kupiliśmy tydzień temu. Od razu jak się dowiedzieliśmy. Nie była droga, a akurat mieliśmy te pieniądze.
-Nie wiem czy chcę wiedzieć skąd.-zaśmiałam się.
-Domik przez trzy miesiące …

Część 203.

Pojechaliśmy na kilka dni do Wrocławia. Mama bardzo się ucieszyła z naszej wizyty, ale nie ukrywa, że wciąż jest na nas zła. Powinna zrozumieć, że nie mogliśmy w tamtej chwili postąpić inaczej, ale co ona może wiedzieć? Nigdy nie przeżyła czegoś takiego. Jedyne co ją złego spotkało to zdrada ojca, rozwód i napaść. Nawet jakby chciała nie może nas zrozumieć.
-Jeszcze raz odwalicie coś takiego to nie wiem, co wam zrobię.-zagroziła i wzięła Nathana na ręce.
Spojrzałam na Patryka i wzruszyłam tylko ramionami. No bo co innego mogłam zrobić? Zawsze jak tutaj przyjeżdżamy każdy rozpieszcza mi syna, a później my musimy męczyć się z jego fochami. Ale od czego ma się dzidków i ciotki? Ja też zawsze lubiłam zostawać u dziadków od strony taty. W domu był zakazy. Tego nie wolno, tego nie ruszaj, pora spać, wyłączaj telewizor, gaszę światło. Takie śpiewki rodziców zapamiętałam z dzieciństwa. Za to babcia zawsze, gdy kładła mnie spać czytała bajki, zostawiała włączany telewizor i zapalone światło dopó…