Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

Część 202.

Obudziłam się wtulona w Patryka, który jeszcze śpi. Pamiętam, że rozmawialiśmy do późna. Michał odwiedził nas wczoraj. Znał Liwię tylko z tego, co opowiadał Patryk, tak samo jak ja. Chciał sprawdzić czy u nas jest dobrze. Wydaje mi się, że zaczyna być lepiej. Mama zadzwoniła do nas z pretensjami, że nikt jej nic nie powiedział. W ostateczności miała do nas przyjechać, ale Arturowi udało się ją przekonać, że to nie najlepszy pomysł. Miała żal, że nie mogła nam pomóc, ale jak? Patryk musi się z tym wszystkim zmierzyć sam, a my po prostu możemy być przy nim. Jednak na chwilę obecną nie potrzebuje więcej ludzi przy sobie oprócz mnie i synka. Większość pewnie i tak by się nad nim użalała. Jak zasypiałam ukochany nie mógł znaleźć sobie miejsca. Kładł się obok mnie, wstawał co chwilę do małego aż w końcu zmęczony zasnął. To było dla nas kilka ciężkich dni. Oczywiście wiem, że jest mu trudno o tym wszystkim zapomnieć. Spojrzałam na łóżeczko, z którego wychyla się uśmiechnięty Nathan z nadzie…

Część 201.

Dzisiaj jest pogrzeb Liwi. Nie chcę tam iść, ale Patryk poprosił mnie żebym tam z nim była. Boi się konfrontacji z jej rodzicami, którzy oskarżali go o jej zniknięcie. Sami są sobie winni. Gdyby pozwolili im być razem być może by teraz żyła, ale przeraża mnie myśl, że w moim życiu nie było by Patryka. Czy spotkałabym wtedy kogoś inego, kto wytrzymałby ze mną tak wiele? Nie miałam z kim zostawic syna, ale ukochany zdecydował, że pójdziemy z nim.
-Jesteś pewny? Mogę po kogoś zadzwonić.
-Nie trzeba.-pocałował mnie w czubek głowy.-Pójdzie z nami.
-Jak chcesz.-wzruszyłam ramionami.
Nie prostestowałam. To jest jego decyzja, którą muszę uszanować. Skoro uważa, że tak będzie dobrze. Jednak widząc na cmenatrzu miny rodziców Liwi wiedziałam, że to nie był dobry pomysł. Nie powinnam w ogóle się tutaj pokazywać, ale muszę wspierać Patryka. Nie mogę go teraz zostawić samego, bo to nas od siebie oddali. Chciał żebyśmy tu teraz z nim byli. Widząc moje zdenerwowanie objął mnie ramieniem i popchnął wózek …

Część 200.

Jestem niewyspana. Całą noc nie mogłam zasnąć czekając na Patryka. Nie poszłam do salonu i poprosiłam Magdę żeby zrobiła to za mnie. Mam dzisiaj tylko dwie klientki, ale nie mogę ich przełożyć.
"Jesteś pewna?"
"Tak. Chciałam ci zaproponować pracę tam, ale nie mam kasy na nowego pracownika. Zapłacę ci za dzisiaj i przyjmę."
"Nie musisz, pójdę tam dzisiaj."
"Nie chcesz dla mnie pracować?"
"Nie masz na to kasy."
"Trudno, poradzę sobie, a tobie się ta praca przyda"

W końcu się zgodziła, więc mogę zostać w domu. Godzinę później przyjechała po klucze. Nie pytała o nic chociaż pewnie widziała już wiadomości. Nie mam nawet z kim o tym porozmawiać. Każdy ma przecież swoje sprawy, pracę i nie rzuci ich dla mnie. Brat jest we Wrocławiu i nie chcę go martwić. Mama Patryka wie, że jest mi trudno dlatego przyszła do mnie pomóc jakoś.
-Nie było go.-powiedziałam.-Nie wiem nawet co się z nim dzieje.
-Nika, minęło dużo czasu, a teraz dowiedział się ta…

Część 199.

Wczoraj wróciliśmy do domu. Oczywiście cięzko nam się było żegnać ze wszystkimi, ale czas wracać do swoich obowiązków. Rano obudził mnie płacz Nathana, więc od razu do niego wstałam. Zdziwiłam się, że obok mnie nie leżał Patryk. Zeszłam do kuchni, ale tam też go nie było. Nie zostawił żadnej wiadomości jak robił zawsze, ale może musiał wyjść wcześniej do pracy albo to ja zaspałam. Spojrzałam na zegar w salonie, ale jest dopiero siódma. Ubrałam synka, który jest dziś strasznie markotny.
-No wiem, że wolisz jak tata cię ubieraj, ale już sobie poszedł.-mówiłam zakładając mu buciki.
Odwiozłam go do babci, a jadąc do salonu zadzwoniłam do ukochanego dowiedzieć się czemu wyszedł tak wcześnie.
"Patryk, gdzie ty jesteś?"
"W pracy, będę późno. Pa."

Rozłączył się. Co się z nim dzieje? Nigdy się tak nie zachowywał. Jednak nie mam czasu się nad tym teraz zastanawiać, bo klientki czekają. W pracy nie mogłam się skupić przez co dwa razu źle nakleiłam tipsy. Co ja się martwię, przecie…