Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

Część 193.

Przemyślałam to sobie i zamierzam poświęcać moim chłopakom więcej czasu. Patryk ma rację. Nie zauważałam tego, że poświęcam im mniej czasu i nie obrażam się, że mi to powiedział. Pewnie gdyby tego nie zrobił dalej uważałabym, że wszystko jest dobrze, a to sprawiłoby, że oddalilibyśmy się od siebie jeszcze bardziej. Nie chcę nawet myśleć czy było by wtedy jeszcze co ratować. Wstałam wcześniej żeby zrobić śniadanie i nakarmić małego, dzięki czemu Patryk może pospać trochę dłużej. Należy mu się. Niestety, ktoś postanowił złożyć nam niespodziewaną wizytę. Wielkim szokiem dla mnie było, gdy w drzwiach zobaczyłam Damiana z małą Lea, która trzymała go za rękę. W drugiej trzymał kule.
-No cześć.-uśmiechnął się.
-Cześć.-rzuciłam mu się w ramiona o mało nas nie przewracając.
-Oj ciocia ciocia.-Lea pokręciła głową, a ja wiedząc jak tego nie lubi rozczorchrałam jej włosy.
-Załapaliście się na śniadanie.-postawiłam talerz z kanapkami na stole, które akurat kończyłam robić i wróciłam do kuchni zrobić h…

Część 192.

Nowy Rok, nowe postanowienia, nowe wyzwania i plany. Jak zawsze wierzę, że kolejny rok będzie lepszy od poprzedniego. Modlę się żeby w następnym nie zabrakło nikogo z moich bliskich Mimo kilku przykrych wydarzeń w naszym życiu to był dobry rok, w końcu postaraliśmy się o dziecko, którego tak bardzo pragnęliśmy. Nathan ma już pięć miesięcy. Jest najcudowniejszym dowodem naszej miłości, która przetrwała wiele przeciwności i mam nadzieję, że przetrwa jeszcze więcej.
-Jedziesz ze mną?-Mike pięć minut temu wpadł budząc nas i zamierza gdzieś jechać.
-Gdzie?-pytam zaspanym głosem.
Spałam może dwie godziny, a Patryk niewiele dłużej, bo synek urządził sobie nocne śmiechy.
-No chodź.-ciągnie mnie do drzwi.
-Mike, do kurwy, ubrać się muszę!-krzyknęłam.
-Możecie się uspokoić?-Patryk spojrzał na nas jak na idiotów.
-To on.
-Mały zacznie płakać, wy wyjdziecie, a ja będę musiał zostać.
Ma rację. Ostatnio wszystkie obowiązku przy synku spadają na niego. Nie jestem jakąś wyrodną matką, ale przez te kilka dni c…

Część 191.

Muszę porozmawiać z Mikiem zanim zrobi to mama. Mam nadzieję, że tym razem mnie nie zbyje, bo będzie miał przechlapane. Niestety Patryk dzisiaj pracuje, więc musiałam wziąć ze sobą synka. Na szczęście usnął w samochodzie. Auto przy dziecku to wielka wygoda, bo nie muszę się tułać po autobusach i telepać z wózkiem przy wejściu. Powrót na stare osiedle do swojego pierwszego mieszkania, w którym zamieszkałam z Patrykiem zawsze powoduje uśmiech na mojej twarzy.
-Mike!!
-Czego?-kompletnie nieogarnięty podniósł się z kanapy.
-A ty łóżka nie masz?-spojrzałam na niego zdziwiona.
Położyłam fotelik na kanapie obok niego.
-Co ty tutaj robisz?-zajrzał do małego.
-Odwiedzam brata, który zarośnie brudem.-kopnęłam puszki, które leżały koło kanapy.
-Będziesz sprzątać.-wyszczerzył ząbki.
-Zapomnij.-usiadłam na fotelu.-Co odpierdalasz?
-Nic?-spojrzał na mnie.
-Nic? Mama chce z tobą rozmawiać i zapowiedziała, że jeżeli ja tego nie zrobię to nie będzie miło.
-To powiedz, że rozmawiałaś ze mną.
-Możesz mi w końcu pow…