Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2013

Część 172.

Z każdym kolejnym dniem czuję się coraz gorzej. Czasami nie chcę mi się nawet wstawać z łóżka i Patryk zapewne mnie, że przecież nie muszę. Brzuch cały czas rośnie, a na moje odbicie w lustrze nawet nie chce mi się patrzeć. Nie wiem jak mój ukochany znosi ten widok. Nigdy nie powiedział mi, że jestem za gruba, ani nie zażartował z mojego brzucha tak jak przed ciążą. Kilka razy nawet powiedział, że wyglądam ślicznie, ale kogo on chciał okłamać? Godzinę temu pojechał do pracy, a później ma jechać do szpitala zobaczyć, co z Damianem. Lea czas, gdy Martyna wszystko załatwia, spędza u nas. Na początku w ogóle się do nas nie odzywała, ale teraz rozmawia i nie ma zamiaru przestać. Siedzi przed telewizorem oglądając bajki, a ja robiłam jej w tym czasie warkocza. Chciałabym mieć córeczkę. Mogłabym ją czesać i przebierać w kolorowe sukienki. Mam nadzieję, że nie przestaniemy na jednym dziecku, bo chciałabym mieć co najmniej dwójkę. Nie od razu, ale za jakiś czas. W odwiedziny przyjechał Mike. C…

Część 171.

Wchodząc do gabinetu byłam wesoła i czekałam na dobre nowiny jednak nie wszystkie takie były. Oczywiście dowiedzieliśmy się, że urodzę chłopczyka. Patryk jest dumny. Jego radość jest niedoopisania. Mogliśmy posłuchać jak bije serduszko naszego małego skarba. Niestety najprawdopodobniej czeka mnie cesarka. Lekarka zapewnia, że nic mi nie jest, ale podobno tak będzie dla nas lepiej. Przerażona byłam porodem, ale chciałam urodzić naturalnie.
-Mój syn.-mówi dumnie trzymając w dłoni zdjęcia USG.-Tak się cieszę.
-Wiem.
-Nikuś.-przytulił mnie i głaskał po plecach.-Będzie dobrze, zobaczysz.
-Boję się.-wtuliłam się w niego.
-Będę przy tobie.-uśmiechnął się.
-Za drzwiami sali.
-I będę stresował się bardziej od ciebie.-pocałował mnie.-Przecież lekarka powiedziała, że wszystko jest dobrze. Zobacz, nasz maluch cały czas rośnie i jest zdrowy.-pokazał mi zdjęcie.
-Kocham Cię.
-Wiem.-wyszczerzył ząbki, a ja szturchnęłam go w ramie.-Też cię kocham.
Przynajmniej wiem, że to syn.To świetne uczucie patrzeć na szcz…

Część 170.

Może gdybym pozwoliła bratu dojść do słowa nie musiałabym się tak męczyć z myślami, ale wkurzyło mnie ich zachowanie. Ani chwilę nie pomyśleli o mnie. Podbiegłam do Patryka, a on od razu mocno mnie przytulił. Byłam wściekła na to, że nie raczył nawet zadzwonić. Cieszę się, że w końcu mogę go przytulić i że nic mu nie jest.
-Co ty tutaj robisz?-zapytał odgarniając mi włosy z czoła.
-Przyjechałam sprawdzić co odwalacie.-powiedziałam cicho ciesząc się jego obecnością.
-Nic mi nie jest.-musnął moje usta.
-KURWA, TO MOGŁEŚ BYĆ TY!-odchyliłam się od niego by móc spojrzeć mu w twarz.
-Nie brałem udziału w tym wyścigu.-spuścił wzrok.
-CO?-spytałam zdezorientowana.
To po co tam pojechał? Czemu nic mi nie powiedział?
-Pojechałem tam, ale nie brałem udziału. Przysięgam.-spojrzał na mnie.-Możesz mi nie wierzyć, ale tak było.
Ulżyło mi, ale to nie znaczy, że przestałam być zła. Doskonale wie, że nie mogę się teraz denerwować, a on nawet nie daje znaku życia. Skąd mogłam wiedzieć, że nic mu nie jest? Jeszcz…

Część 169.

Następnego dnia Michał zawiózł mnie do domu. Rozmowa z przyjacielem dała mi wiele do myślenia. Przemyślałam kilka spraw i chyba pozwolę Patrykowi wziąć udział w tym wyścigu. Pewnie i tak zrobiłby to bez mojej zgody. Jest uparty i potrafi postawić na swoim. 
-Dziękuję.-przytuliłam go.
-Pogadaj z nim na spokojnie.-pocałował mnie w policzek.
Taki mam zamiar, ale nie wiem jak wyjdzie. 
-Zobaczymy co da się zrobić.
-Nie kłóć się z nim. Nie możesz się teraz denerwować, a on oberwie za to, że sam doprowadza cię do takiego stanu.
-Wejdziesz?
-Nie będę wam pzeszkadzać jak się będziecie godzić.-zaśmiał się, a ja szturchnęłam go w ramie.-No co?
-Nic.-uśmiechnęłam się.-Trzymaj się.
-Ty też, mała.
Cieszę się bardzo, że jest moim przyjacielem. Zawsze mogę na niego liczyć. Nieważne co by się działo zawsze ma dla mnie czas. Nie bez powodu nazywam go przyjacielem i bratem. Szykował się do wyjścia, gdy przekroczyłam próg domu. Miałam ochotę podejść do niego i przeprosić za wszystko, wtulić się w jego ramiona.
-Po…

Część 168.

Znowu nie potrafię zasnąć dłużej niż na kilka godzin. Patryk wstał pewnie wcześniej i kończy jeść śniadanie. Ubrałam na siebie bluzę i zeszłam na dół. Na schodach usłyszałam głos Mika. Tylkp co on robi tutaj o tej porze?
-Patryk, zastanów się nad tym. Łatwy i przyjemny sposób na złapanie dobrej sumki. Ta kasa teraz ci się przyda.
Do czego o go namawia? Postanowiłam zostać na schodach dopóki nie dowowiem się czegoś więcej. Sami mi tego nie powiedzą, więc to jedyny sposób.
-Muszę pogadać z Niką.
-No to przejebane.-brat oparł głowę na blacie.
-Przejebane to będzie jak jej nic nie powiem.
Ma rację.
-Lubiłeś to. Tylkp raz...-odezwał się Damian.-Tylko jeden wyścig. Nika nie musi o niczym wiedzieć.
Co? Nie ma mowy. Nie mogę mu na to pozwolić. Koniec tej rozmowy. Wkurzona weszłam do kuchni.
-Zastanów się nad tym.-Damian popatrzył na mnie z góry na dół.-Cześć.
-Przestań się gapić na mnie, a tak w ogóle to sobie nie przeszkadzajcie.-otworzyłam lodówkę i wyjęłam sok.
-Hormony buzują.-zaśmiał się.
-Zamknij …