Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

Część 160.

O wszystkim od razu poinformowałam Mika. Musi wiedzieć na co mamy się przygotować. Patryk bojąc się o mój stan zdrowia zabrał mnie stamtąd siłą.
-I tak jej nie pomożesz.
-Martwisz się o mnie czy tylko o dziecko?-powiedziałam wściekła.
-Słuchaj.-złapał mnie za ramiona, gdy staliśmy przed szpitalem.
-Głupia jesteś jeżeli myślisz, że wszystko co teraz robię i będę robić to tylko ze względu na to, że jesteś w ciąży. Cały czas się o ciebie boję. O ciebie, bo nasze dziecko bez ciebie nie miałoby prawa istnieć. Zrozum to.-odszedł zostawiając mnie tam.
Stałam w bezruchu patrząc jak wsiada do samochodu. Nie wiem czemu to powiedziałam, ale mam wrażenie, że stał się nadopiekuńczy tylko dlatego, że jestem w ciąży. Może to normalne? Przecież Domik też był taki dla Patiny.
-Przepraszam.-zajęłam miejsce obok.
-Nie przepraszaj tylko tak nie rób.-odjechał nie mówiąc już nic.
Widziałam po nim, że chciał mnie przytulić, ale musiał pokazać, że ja też go ranie. Wiem, ze jest mu smutno, ale mi tez jest ciężko. Wsz…

;)

Dziś blog obchodzi swoje drugie urodziny :D

Jestem pełna podziwy dla samej siebie, że jeszcze piszę to opowiadanie chociaż wielu z Was pewnie już ono nudzi. Nowa część pojawi się w weekend :)
A teraz pytanie dla Was, o ile jeszcze pamietacie, która scenka z opowiadania była waszym zdaniem najlepsza, a która najgorsza ? :D

Życzę sobie w tym dniu żeby Was więcej tu zagląało i żebyście jeszcze czytali to, co próbuję dla Was tworzyć ;p


Część 159.

Po tygodniu w końcu wypuścili mnie ze szpitala. Nie to, że już wyglądam jakbym była w ciąży, ale czuję, ze mój brzuch zaczyna się zaokrąglać. Dlaczego nie czułam tego wcześniej? Tego, że pod moim sercem rośnie maleństwo? Przecież kobiety czują takie rzeczy. a ja nic. Żadnych objawów przez ten czas. Czyżby stres tak na mnie działał? Stanęłam przed lustrem uważnie się sobie przyglądając.
-Co robisz?
-Patrzę. Za kilka miesięcy będę grubaskiem.-zaśmiałam się.
-Czyżby już hormony zaczęły ci buzować?-objął mnie w talii.
-Ty uważaj, bo później będzie gorzej.-położyłam ręce na jego ramionach.
-Dam sobie radę.-wziął mnie na ręce i posadził na stole w kuchni.
-Niedługo mnie nie uporadzisz.-udałam smutną.
-No będę cię wózkiem ciągnął.-zaśmiał się.
-Głupek.-uderzyłam go i poszłam na górę.
Wrzuciłam do torby kilka rzeczy i zeszłam na dół.
-Idziesz ze mną?
Nie musiałam długo czekać żeby zawiózł mnie do mamy. Jej stan nadal się nie poprawił. Na szczęście lakarz pozwolił mi do niej wejść. Usiadłam po cichu obok…

Część 158.

Obudziłam się ze strasznym bólem głowy. Czułam się jakbym miała kaca, ale to nie było to. Rozejrzałam się i zobaczyłam, że mam podłączoną kroplówkę. Próbowałam sobie przypomnieć co się wczoraj stało. Gdzie jest Patryk i dlaczego zostawił mnie tutaj sama? Chciałam wstać, ale do sali wbiegła pielęgniarka.
-Co ty wyprawiasz?-złapała mnie za ramiona i położyła spowrotem na łóżku.
-Szukam narzeczonego..
-Miał wypadek?
-Nie.-krzyknęłam.-Powinien tu ze mna teraz być.
-Zapytam lekarza, z którym zapewne już rozmawiał, a ty masz leżeć.
Chcąc nie chcąc musiałam ją posłuchać. Na szafce zauwazyłam mój telefon. Spojrzałam na ekran dopatrując sie smsa od ukochanego.
"Nie bój się, wrócę zanim się obudzisz. Muszę załatwić jedną sprawę z twoim bratem. Cokolwiekby nie było kocham cię i nigdy cię nie zostawię :*"
Od razu wykręciłam jego numer. Nie odbierał, ale usłyszałam dźwięk jego telefonu za drzwiami, które właśnie się otworzyły. Wszedł z misiem w dłoni i małą torebeczką. Usiadł przy łóżku i poca…

Część 157.

Najgorsze jest to, że żaden kolejny dzień nie jest ani trochę lepszy. Cały czas czekam na informacje o tym czy mama się wybudziła. Odkąd wróciłam od Magdy z nikim nie rozmawiam. Nie mam ochoty wychodzić z domu. Nie mam żadnego kontaktu z Mikiem ani Majką, a na wsparcie mogę liczyć tylko ze strony Patryka. Widzę, że ledwo znosi moje humorki, które ostatnio zdarzają się dość często.
-Co robisz?-usiadłam naprzeciwko niego.
-Próbuje jakoś poskładać wszystkie ostatnie wydarzenia. Nie robię tego żeby udowodnić ci, że mam rację co do twojego ojca.-spojrzał na mnie.
-Ja nie mam ojca.-odburknelam.
-Właśnie.-zniechęcony odwócił się do mnie plecami.
Nie chcąc się z nim kłócić wzięłam czyste ubrania i poszłam do łazienki. Może kąpiel poprawi mi trochę humor. Nalałam do wanny gorącej wody i powoli zanurzałam w niej swoje ciało. Ostatnio nic nie ma sensu. Zamiast być dobrze jest co raz gorzej. Nie wiem kto i dlaczego zrobił krzywdę mojej mamie, ale dowiem się i obiecuję, że ten ktoś tego pożałuje. Próbo…

Część 156.

Kolejna wiadomość była jeszcze gorsza i dowiedziałam się o tym przypadkiem podsłuchując rozmowę Domika z Patiną. W innym razie pewnie w ogóle by mi nie powiedzieli. Jak najszybciej chciałam dowiedzieć się co się stało.
-Że co?.-krzyknełam.-Co się stało?
-Nika, uspokój się.-podszedł do mnie Domik próbując mnie uspokoić.
-Jak mam się kurwa uspokoić? Co z nią? Gadaj, co się stało!!
-Ta krew w salonie to ich... Ktoś strzelał do twojej mamy, a później tata dostał strzał w nogę.-opowiedziała mi w końcu Patina.-Twoja mama walczy w szpitalu o życie...
Łzy spływały po moich policzkach ciurkiem. Kobieta, którą tak kocham i która dała mi tyle szczęścia walczy w szpitalu o życie... Chciałam żeby to, co usłyszałam było żartem albo jakimś koszmarem, z którego za chwilę się wybudzę. Kto mógł do niej strzelać? Przecież nigdy nikomu nic złego nie zrobiła. Usiadłam na zimnej posadzce w kuchni cała się trzęsąc. Nie wiem co się ze mną dzieje. Czuję się okropnie, bo nie mogę nic zrobić tylko czekać. Czekać na …