Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2013

Część 155.

Najszybciej jak się dało pojechaliśmy do Wrocławia. Cały czas bałam się tego, czego mogę się spodziewać po wejściu do domu. Patryk próbował mnie jakoś uspokoić, ale to nic nie dawało. Gdy weszłam do salonu zdziwiłam się. To nie był ten sam salon, który zapamiętałam wyjeżdżając stąd. Wokół pełno szkła, na dywanie pełno krwi, a na kanapie z podkulonymi nogami siedziała Patina. Nigdzie nie było Domika, Oktawii ani rodziców. Bałam się jeszcze bardziej, że zaraz usłyszę coś okropnego. Usiadłam obok siostry i mocno ją przytuliłam. Samej chciało mi się płakać na cały ten widok. Na szczęście Patryk poszedł po szczotkę i zaczął sprzątać cały ten bałagan.
-Co tu się stało?-zapytałam, gdy już trochę się uspokoiła.
-Daleka siostra Martina przyjechała...Była tutaj.
-To jej sprawka.
-Niiie.
-W ogóle on miał siostrę?-spojrzałam na nią.-Nie wiedziałam.
-Piętnaście lat temu wyjechała do Niemiec. Zajebiście się o coś pokłócili, a on się do niej nie przyznawał. Mówił, że sprzedała rodzice dla jakiegoś bogateg…

Część 154.

Odizolowałam się od tematu ojca i Alicji. Teraz oni dla mnie nie istnieją. Mają swój własny świat, w którym nie ma miejsca dla mnie, który muszą zbudować sami, a ja nie zamierzam im pomagać. Tak powinno być od początku, ale ja kochana córeczka chciałam pomóc tatusiowi i co dostałam w zamian? Nawet żadnego dziękuję. Żałuję, że nie posłuchałam Patryka, gdy mówił mi, że tak będzie. Zaoszczędziłabym sobie przykrości i kłótni. Było minęło i nie zamierzam już do tego wracać. Cały tydzień spędziłam z ukochanym. Byliśmy obejrzeć kilka lokali na mój salon kosmetyczny, który już niedługo zamierzam otworzyć. Sprzeczaliśmy się przy wyborze pomieszczenia, ale w końcu doszliśmy do porozumienia. Dzięki temu na nowo mogliśmy zbliżyć się do siebie. Dzisiaj jedziemy kupić wyposażenie. W czasie, gdy brałam prysznic Patryk zrobił śniadanko. Dopiero teraz zaczynam doceniać to, jak starał się przez cały czas żebym miała jak najlepiej.
-Gotowa?-spytał stawiając przede mną talerz z grzankami i dżemem.
Chwilę …