Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2013

Część 153.

Od samego rana nikt z nas nie śpi. Zjedliśmy śniadanie na szybko i mamy dwie godziny na opuszczenie tego miejsca, zanim przyjadą nowi lokatorzy. Koniec wylegiwania się w domku nad morzem, czas wracać do domu i zmierzyć się z rzeczywistością. Każdy z nas z niechęcią pakuje swoje rzeczy. Miło by było zostać tutaj jeszcze tydzień, ale musimy wrócić do swoich obowiązków. Trochę mi głupio, bo moi przyjaciele mają już jakiś plan na siebie, wiedzą co będą robić, gdzie pracować, a ja cały czas się zastanawiam. Nie chcę żeby do końca życia Patryk mnie utrzymywał. Wszyscy zajmowali się sprzątaniem, a ja usiadłam przed domkiem.
-Zostajesz?-spytał Michał, który akurat obok mnie przechodził.
-Fajnie by było.-podniosłam się ze schodów.
-Trzeba było się tu przeprowadzić.
-To nie jest to samo, co uciec na jakiś czas.
-To nie uciekaj.-podszedł do mnie.-Wiem, że popełniliśmy wiele błędów i przeszłość cały czas się za nami ciągnie, ale nie możemy uciekać.-przytulił mnie.
-Ale my z Patrykiem już sobie z tym ni…

Część 152.

Jestem kompletnie nie do życia. Całą noc nie spałam. Siedziałam w
łazience wymiotując. Nie pamiętam już kiedy czułam się tak źle. Nie wiem czy to przez jedzenie, które wczoraj przygotowali chłopcy, czy przez coś innego. Podniosłam się z podłogi
żeby się trochę ogarnąć. To nic, że nie mam siły doczłapać się umywalki.
-Nikuś.-usłyszałam głos Patryka, który dobija się do łazienki od dobrych kilku minut.-Co się dzieje?
-Źle się czuję.-krzyknęłam spoglądając w lustro.
Wyglądam okropnie, jestem niewyspana, twarz blada, a do tego wszystko mnie boli. Przemyłam twarz i wyszłam z łazienki, a ukochany od razu mnie przytulił.
-Musisz odpocząć.-pocałował mnie.
Chyba ma racje. Położyliśmy się na łóżku, a po chwili zasnęłam w jego ramionach. Nie spałam jednak długo, bo obudził mnie dźwięk telefonu. Podniosłam się biorąc go z szafki żeby zobaczyć kto to. Na wyświetlaczu mojego telefonu pokazał się nieznany numer, więc myślałam, że to tata, ale szybko przekonałam się, że to Alicja.
"Pielęgniarka podała…

Część 151.

Rano wstałam w nieco lepszym humorze. Spojrzałam na ukochanego, który uśmiechał się przez sen. Robi tak zawsze, a ja nadal nie mogę się do tego przyzwyczaić. Wczoraj w nocy długo rozmawialiśmy. Próbowaliśmy wyjaśnić sobie wszystko i jakoś rozwiązać problem z Alicją. Nie jestem za nią odpowiedzialna, więc nie muszę pilnować jej na każdym kroku, ale nie chcę żeby ojciec miał przez nią więcej problemów. Ostatecznie odłożyliśmy ten temat na później, bo nie mogliśmy dojść do porozumienia, a nie chcieliśmy się kłócić. Wstałam po cichu żeby nie obudzić Patryka i zeszłam na dół zrobić sobie kawę, której zapach uwielbiam. To mój zastępczy nałóg po tym jak rzuciłam palenie. Na ten sam pomysł wpadł też Michał, który wyglądał jak osiem nieszczęść. Chyba się nie wyspał tej nocy, ale co się dziwić.
-A co ty w nocy robiłeś?-uśmiechnęłam się spoglądając na niego.
-Na pewno nie to co wy.-wyjął z szafki dwa kubki i trzeci z kawą, którą wsypał do naszykowanych naczyń.
-My sprawdzaliśmy jakość łóżek.-zaśmia…

Część 150

Pomysł z przyjazdem nad morze okazał się świetny. W domku czekali już na nas Michał z Amelią. Od razu rzuciłam się w ramiona przyjaciela, którego nie widziałam kilka tygodni. Kiedyś spędzaliśmy razem każdy dzień, a teraz widzimy się raz na jakiś czas. Boję się, że niedługo nasz kontakt ograniczy się do jednej rozmowy na miesiąc, czego bym nie chciała.
-No siemanko.-uśmiechnął się.-Słyszałem, że wcale nie chciałaś do nas przyjechać.
-Nawet nie wiedziałam, że tutaj jesteście, bo debile mi nie powiedzieli.
-Uważaj, bo tu niedaleko jest morze.-krzyknął Mike.
-Widzisz jak oni mnie traktują?
-Wyluzuj się trochę i będzie git.-uśmiechnął się.
-Tobie też przeszkadza moje zachowanie?-spojrzałam na niego.
-Ostatnio bywasz wkurwiająca i nie obrażaj się.
Michał ma racje. Ostatnio czepiam się o wszystko i wcale im się nie dziwie, że już ze mną nie wytrzymują. Inni już dawno by mnie zostawili, ale nie oni. Oni zrobią wszystko żebym cały czas była tą Niką, którą poznali. Po południu Patryk zabrał mnie na spa…