Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2013

Część 145.

Z braku jakiegokolwiek zajęcia posprzątałam trochę w salonie i wybrałam się do galerii Mokotów. Wchodząc do pierwszego sklepu wiedziałam już, że nie wyjdę z pustymi rękoma. Pokusiłam się na nowe buty, od których nie mogłam oderwać wzroku. Idąc przez "korytarz" galerii w tłumie rozpoznałam Alicję. Przez chwilę zastanawiałam się czy do niej podejść. Chciałam dowiedzieć się czy ma gdzie mieszkać i jak sobie radzi, nic więcej. Zaczepiłam ją, gdy usiadła na ławce.
-Cześć.
-Czego ode mnie chcesz?-spojrzała na mnie zdziwiona, nie spodziewała się, że mnie spotka.-Przecież dałam ci spokój. Próbuję cię unikać, ale tym razem się nie udało.
-Chciałam zapytać jak sobie radzisz?
-A co cię to obchodzi?-wstała.
-Poczekaj.-złapałam ją za rękę.-Chodź na kawę, porozmawiamy.
Długo zastanawiała się nad moją propozycją, ale w końcu postanowiła ze mną pójść. Dzisiaj wyglądała o wiele lepiej niż zawsze. Ubrana była w szare legginsy, białą bokserkę z jakimś napisem i turkusowe conversy, włosy miała zaczes…

Część 144.

Gdy tylko wstałam myślałam tylko o tym, że od dzisiaj będę już w nowym mieszkaniu. Czuję się tak, jakbym dostała nową, długo wyczekiwaną zabawkę. Już nie mogę doczekać się nocy w naszym łożu. Na samą myśl uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Szybko się ubrałam i wrzuciłam do walizki resztę ciuchów i ostatnich rzeczy. Ta sypialnia wydaje się teraz taka pusta..
-Jedziemy?
-Jedziemy.-uśmiechnęłam się.
Dom wygląda o wiele lepiej niż kilka dni temu, gdy przyjechaliśmy przewieźć pierwsze pudła. Wtedy były tu tylko puste ściany, a teraz jest wszystkie meble są poustawiane tak, jak chcieliśmy. Mike z Majką pewnie już przenoszą się do naszej poprzedniej sypialni. Tylko czekali aż wyjedziemy żeby mieć dla siebie cały dom. Oczywiście znajomi wprosili się na osiemnastą na parapetówkę, więc trzeba zrobić jakieś zakupy. Nie mogą zrozumieć, że pierwszy dzień chcemy spędzić sami?
-To ile tego alkoholu kupujemy?
-Nie wiem.-spojrzałam na Patryka.-Zależy ile będą pić.
-Dobra, kupimy trochę wódy i kilka piw.
-A…

Część 143.

W końcu skończył się remont w naszym nowym domku. Za kilka dni już się tam wprowadzimy. Nie mogę się doczekać jak zacznę układać ciuchy w nowej szafie i wszystkie rzeczy na półkach. Przez pierwsze dni będę się delektować ciszą, bo później będzie o to ciężko. Powoli kończą się wakacje, a my nigdzie nie byliśmy. Chyba muszę namówić Patryka na tydzień nad morzem. Z samego rana odwiedziła mnie Amelia. Zaskoczyła mnie jej wizyta bardzo. Byłam akurat sama, bo Patryk pojechał do pracy, a Mike z Majką są we Wrocławiu.
-Cześć.-uśmiechnęłam się zapraszając ją do domu.
-Nie mogłaś mu wybić tego z głowy?-spojrzała na mnie.
-Czego?
-Nie mów, że nie wiesz.-pokazała pierścionek na palcu.
-Oświadczył Ci się.-uśmiechnęłam się.-To chyba dobrze?
Jakoś nie wyglądała na zadowoloną z tego powodu. Tylko czemu? Przecież Michał mówił, że są szczęśliwi. Usiadła na kanapie, a ja szybko poszłam w jej ślady chcąc dowiedzieć się czegoś więcej.
-Coś się stało?
-Nie chcę żeby robił to z litości, a co jeśli ja umrę? Nie chcę…

Część 142.

Za pół godziny ma przyjść do mnie Michał. Podobno ma jakąś ważną sprawę do załatwienia dlatego nie przyjdzie z Amelią, ale zostawi ją pod dobrą opieką, ze swoją mamą. Nie mam najmniejszej ochoty ruszyć się z łóżka, ale już obiecałam. Zresztą chcę się dowiedzieć co się dzieje u moich przyjaciół.
-Wstajesz?-usłyszałam miły głos Patryka, który pochylił się nade mną.
Po mimo wszystkiego, co robię jest dla mnie miły, kochany i zawsze czuły. Naprawdę podziwiam go, że wytrzymuje z taką wariatką jak ja, tak długo.
-Muszę, niedługo ma przyjść Michał.-wtuliłam się w niego.
Gdybym mogła leżałabym w jego ramionach cały dzień, ale niestety pewnie nikt by nam nie pozwolił, bo zawsze znalazłby się ktoś, kto właśnie by od nas coś chciał.
-To się ubieraj, a ja idę zrobić śniadanie.
-A buziaka nie dasz?-spojrzałam na niego.
-A chcesz?-uśmiechnął się.
-I ty się głupio pytasz.-rzuciłam się na niego, a on zaczął mnie całować.
Jak zawsze całował mnie zachłannie, tak jakby chciał się nacieszyć mną jak najdł…

Część 141.

Początek lipca zapowiada naprawdę cudowną pogodę na wakacje. Może uda nam się gdzieś wyjechać i skorzystać z tej pięknej pogody. Planujemy dzisiaj zawieźć część rzeczy do nowego mieszkania. Bronx obiecał, że jeżeli Patryk nie ma nic przeciwko to odwiedzi nas jak już się przeprowadzimy. Nie bywa często w Warszawie, raczej to Magda częściej jeździ do niego. Z tego co opowiada podobno jest u nich dobrze. Cieszę się, że się im układa.
-Co tak stoisz?-Patryk pomachał mi ręką przed oczami.-Pudła same się nie zaniosą.
-Ja mam je dźwigać?-spojrzałam na niego.-A od czego mam ciebie?-wyszczerzyłam ząbki.
-Nie ma tak dobrze.-pstryknął mnie w nosek.-Tam są lekkie pudła.-wskazał palcem na dwa pudełka stojące w salonie.
Niechętnie wzięłam je w ręce i skierowałam się w stronę wyjścia. Zapakowaliśmy większość pudeł do bagażnika, a resztę na tylne siedzenia. Niby to tylko część rzeczy, a jednak sporo tego. Jeżeli dobrze pójdzie to do końca wakacji skończymy cały remont i będziemy mogli się wprowadzić. Nie…