Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2012

Część 134.

Z samego rana wyjechaliśmy od Patiny i Domika. Nie chciałam tak szybko wracać, ale muszę porozmawiać sobie z bratem i wyjaśnić mu kilka spraw. Oddam Alicji pieniądze i zastanowię się nad sprzedażą mieszkania. To i tak jest trochę za duże dla mnie i Patryka.
-Co chcesz zrobić?-ukochany w końcu się odezwał.
-To co mówiłam. Najbardziej boję się tego jak zareaguje twoja mama.-spojrzałam na niego.-Wiem, że chcesz żeby była blisko nas i dlatego będziemy szukać mieszkania blisko niej.
-To daleko się nie wyprowadzimy.-zaśmiał się.
-Nie bądź taki pewny. Jak wybiorę Zakopane to pojedzie z nami i zamieszka u ciotki.-wytknęłam mu jęzora.-Zastanów się nad tym.
-Uparta jesteś.
-Proszę.-pocałowałam go.
W drodze do Warszawy wykonałam kilka telefonów do domów dziecka, ale z żadną panią dyrektor się nie dogadałam. Zostało mi jeszcze kilka telefonów do wykonania. Muszę to załatwić jak najszybciej. Gdyby Alicja ma kontakt z kimś ze swojej rodziny było by o wiele łatwiej. Żeby dowiedzieć się o niej czegoś więcej…

Część 133.

Nie mam ochoty wstać z łóżka i szczerze mówiąc nic mi się nie chce. Z miłą chęcią przeleżałabym tak cały dzień, ale niestety mój ukochany ma inne plany.
-Śpiochu.-zadowolony uderzył mnie poduszką.-Weź no wstań.
-Po co?-spojrzałam na niego chowając twarz za poduszką.
-No przecież nie będziemy cały dzień w domu siedzieć.-pocałował mnie.
-Ale mi się nie chce.-marudziłam.
-To nie.-położył się obok udając obrażonego.
Spojrzałam na niego, patrzył w sufit i zapewne czekał, że powiem "dobra, jedziemy", a nie zamierzałam mu tak łatwo ustąpić. Nada zastanawiałam się jak pomóc tej gówniarze, chociaż w ogóle nie powinnam, ale dzisiaj ją wypuszczą i nie ma gdzie wrócić. Ojciec kazał swojemu kumplowi sprzedać jego mieszkanie i pieniądze przelać na moje i Mika konta, bo inaczej mu je zabiorą. Szczerze to nawet nie chcę tych pieniędzy i po powrocie oddam je Alicji. Należą się jej, a mi są niepotrzebne. To będzie ostatnia pomoc z mojej strony, a następnie niech zniknie z mojego życia.
-Nika.-Patryk…

Część 132.

Chodziłam po łazience szukając mojej prostownicy w każdej szafce, ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć, a jeszcze tydzień temu ją tu widziałam.
-Patryk, gdzie jest moja prostownica?
-A po co ci?
-A jak myślisz do czego ona służy?-wyłoniłam się zza drzwi łazienki.
Mój ukochany jak gdyby nigdy nic grał sobie na komputerze nawet na mnie nie spoglądając. Ja mu kiedyś te wszystkie gry powyrzucam, a Michała za to, że mu je daje chyba uduszę.
-No chyba do prostowania włosów.
-Brawo za spostrzegawczość. Wracamy do poprzedniego pytania, gdzie jest?
-Wyglądam na kogoś kto by ją używał?-w końcu na mnie spojrzał.
-Ile razy będę pytać o to samo?
-No to może spytaj kogoś kto wie.-uśmiechnął się.
-Zabawne.-wkurzyłam się.-Ale grając dalej, kto wie?
-Może Majka? Ostatnio chyba pożyczała.
-Nie mogłeś mi tak od razu powiedzieć?
-Lubie jak się denerwujesz.-podszedł i objął mnie w talii.
-A ja nie lubię.
-A ja bardzo.-pocałował mnie.
Oczywiście nie obyło się bez obudzenia winowajczyni i zrobienia jej awantury.
-No Nika, ale…

Część 131.

W końcu koniec tych wszystkich matur i edukacji w tej szkole. Niby się cieszę, ale w sumie to tutaj poznałam wiele zajebistych osób i szkoda będzie się z nimi żegnać. Nie będzie wstawania o szóstej rano, na które się tak często narzekało i zapierniczania na autobus, odpierdalania na lekcjach, wkurzania nauczycieli i częstych wizyt u dyrektora. Podobno najlepsze czasy to czasy liceum i to chyba prawda. Nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale będę trochę tęsknić za tą szkołą. Maturę ustną zaliczyłam bez problemu, więc zostaje czekać na wyniki z testów. Mam nadzieję, że nie będę musiała mieć poprawki. Pod drodze do domu wjechaliśmy do sklepu, bo nasza lodówka znowu świeci pustką. Ostatnio zdarza się to coraz częściej, bo dużo jemy na mieście. Gdy wróciliśmy do domu od razu poszłam do sypialni i położyłam się na łóżku. Marzyłam o odpoczynku. Ostatnio ten dom nie cieszy mnie tak jak kiedyś. Nie wiem czy to nasze życie stało się takie irytujące czy ten dom jest jakiś inny. Zastanawiam się cz…