Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2012

Część 111.

Wstałam jakoś po jedenastej. Może spałam z jakieś cztery godziny, nie dłużej, bo siedziałam całą noc z bratem. Dużo rozmawialiśmy. Próbowałam go jakoś rozweselić, ale bezskutecznie. Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio tak długo ze sobą rozmawialiśmy i spędziliśmy razem czas. Wstałam tak żeby nie obudzić Patryka chociaż nie do końca mi się to udało. Ubrałam jakieś dresy i związałam włosy koka. Za chwilę ma przyjść do nas Magda. Chce dowidzieć się dokładnie o akcji z Kacprem, chociaż większości dowiedziała się już od chłopaków z osiedla.
-Grubasie.-zaśmiał się Patryk, gdy wyszłam z łazienki.
-Ty chyba grubasa nie widziałeś.-oburzyłam się.
-Ale przytyło ci się trochę ostatnio.
-No może trochę. Muszę pobiegać.
-Musisz.-zaśmiał się.
Podeszłam do niego i usiadłam mu na kolanach, a on od razu objął mnie w talii.
-A przeszkadza ci to?-spojrzałam mu w oczy.
-Ani trochę.-pocałował mnie.-Zresztą jak będziesz w ciąży będziesz grubsza.
-Dzięki wiesz.-udałam obrażoną.
-Ale i tak będę cię kochał.-pocałował …

Część 110.

Od dwóch godzin siedzę z bratem przed salą, na której leży Majka. Wbiegłam tutaj może z godzinę temu. Jestem jeszcze zaspana i nie wszystko do mnie dociera. Dokładnie nie wiem co się stało, ale jak tylko Mike zadzwonił do mnie po ósmej rano żebym przyjechała, bez zastanowienia obudziłam ukochanego i przyjechałam. Patryk na zadowolonego wtedy też nie wyglądał, ale wie, że muszę być teraz przy bracie i doskonale to rozumie. Cieszę się, że jest teraz ze mną. W końcu dowiedziałam się, że Majka była z siostrą na Pradze u Kacpra. Czyli dobrze zrobiłam, że wysłałam tam Damiana. Skończyło się tak, że leżała nieprzytomna na ziemi, a jej siostra właśnie jest operowana. Nie wiem, co się stało, bo Damian się do tej pory jeszcze do mnie nie odezwał, ale zamierzam się tego jak najszybciej dowiedzieć.
-Kto powiadomił pogotowie?-spojrzałam na Mika, który ledwo patrzył na oczy.
Nie spał od kilku godzin, może nawet kilkunastu. Nie krył łez, przecież Majka jest dla niego bardzo ważna, on nie umie być oboj…

Część 109.

Ledwo zdążyłam się ogarnąć, a musieliśmy wyjeżdżać już na lotnisko, gdzie odwiózł nas Igor na godzinę przed lotem. Akurat zdążyliśmy
zanim zamknęli odprawę.
-To do zobaczenia.-przytulił mnie.
-No mam nadzieję, że teraz przyjedziesz do nas szybciej.-pocałowałam go w policzek.
-No może tak być.-uśmiechnął się.
Razem z Patrykiem wzięłam bagaże i ruszyliśmy na odprawę. Olka zostaje u Igora jeszcze dwa dni. Co się z tą dziewczyną dzieje? Najpierw nie chciała przylecieć do niego w ogóle, a teraz zostaje jeszcze. Nie mogę trafić za nią, ale dobrze, że Igor spędzi z nią jeszcze parę dni, ale nie chcę żeby się nim zabawiła. Chłopak ją kocha, a ona to wykorzystuje. Podróż minęłam nam dość szybko. Może dlatego, że Patryk przez cały lot spał, a ja słuchałam muzyki. Z lotniska odebrał nas Michał z Amelią. Po minach widać, że w końcu zaczęło się im układać.
-W końcu szczęśliwi.-uśmiechnęłam się do nich.
-Hej.-przytulił mnie Michał.-To co? Do domu?
-No najlepiej by było.-wsiadłam do samochodu.
-Jak tam fer…

Część 108.

Wstałam 15minut temu. Kilka dni tutaj i moja głowa przyzwyczaiła się na nowo do alkoholu. Migiem powędrowałam do łazienki się trochę ogarnąć. Nie chciałam nawet patrzeć w lustro, ale byłam zmuszona, bo żeby się dzisiaj gdziekolwiek pokazać muszę najpierw ogarnąć swoją twarz. Gdy wyszłam mój ukochany smacznie sobie jeszcze spał, ale niestety muszę go obudzić. Nie zamierzam spędzać dzisiejszego dnia w domu. Podeszłam do łóżka i przytuliłam się do Patryka. Chciałam pocałować, ale był szybszy ode mnie.
-Dzień dobry, kochanie.-uśmiechnął się.
-Głupek. Myślałam, że śpisz.-uderzyłam go poduszką.
-No bo spałem.
-Dobra, dobra. Maszeruj pod prysznic idę budzić Igora.-wstałam.
-Tylko mi później nie przychodź i nie mów, że będziesz mieć przez nich koszmary. Sama się prosisz.-zaśmiał się.
-Przecież zapukam.-wytknęłam mu jęzora i wyszłam.
Powędrowałam w stronę drzwi do pokoju Igora i grzecznie zapukałam. Spodziewałam się, że może tam być teraz Olka. Czekałam chwilę, ale nikt nie wstał otworzyć. Ok, wchodz…

Część 107.

Spędziliśmy cudowny tydzień w Norwegii i nie żałuję, że dałam namówić się na ten wyjazd. Co dziwne od wczoraj Mike nie zadzwonił ani razu. Czyżby coś się stało? Gadaliśmy trochę z mamą. Oktawia stawia już powoli swoje pierwsze kroki z małą pomocą Domika. Rozmawialiśmy trochę na Skype. Rośnie maluch jak na drożdżach. Fajnie się podnosi, ale jak się denerwuje jak ktoś wtedy podejdzie. Jak coś narozrabia od razu tuli się do Domika, słodko. Mały łobuziak. Kupiłam jej wczoraj kilka sukieneczek i buciki. Mam nadzieję, że będą dobre. Za dwie godziny jedziemy na lotnisko, więc muszę dokładnie sprawdzić czy spakowaliśmy wszystko.
-Spakowałeś wszystko?
-Tak.
-Sprawdź dokładnie, a bilety?
-Nikuś, wszystko jest spakowane. Bilety masz w torbie.-podszedł do mnie i pocałował.-Nie panikuj.
-No co?-zaśmiałam się.-Nie chcę po prostu niczego zapomnieć.
-To nie zapomnij o mnie.
-O tobie się nie da.-szturchnęłam go.
-To dobrze. Kocham Cię.
-Też Cię kocham.
Po 14 byliśmy już w Amsterdamie. Czekaliśmy na Igora z dobr…

Część 106.

Po wczorajszej wycieczce, na którą mnie zabrał nie mam siły ruszyć się z łóżka i nawet nie zamierzam. Patryk zresztą też. Zrobiliśmy tyle kilometrów, że ja nawet na
w-fie tyle się nie namęczę, ale widoki są świetne.
-Co dzisiaj robimy?
-Ja śpię, a ty jak chcesz możesz sobie jeszcze iść połazić.-założyłam poduszkę na głowę.
-Nie chcę mi się.-zaśmiał się.
-Tobie się nie chcę?-podniosłam się.-A kto wczoraj tak chętnie wszędzie szedł? No kto?
-No ja, ale dzisiaj już mi się nie chce.
-Głupek.-uderzyłam go poduszką.
-A to za co?
-Na zapas.-zaśmiałam się.
Pół dnia przeleżeliśmy w łóżku. Zadzwoniłam do Igora i trochę pogadaliśmy sobie. Uprzedziłam, że niedługo do niego wbijamy.
"To sobie pobalujemy trochę."-zaśmiał się.
"Chciałbyś. Ja tam zwiedzać jadę."
"A co będziesz zwiedzać? Coffee shop'y? Czy dzielnice czerwonych latarni?"
"Chyba ty. Po Amsterdamie albo Rotterdamie połazimy. Ja ci znajdę zajęcie."
"Trzymam cię za za słowo."
"To do zobaczenia. …