Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2012

Część 92.

Od dwóch godzin jestem już w Warszawie, w swoim domku. Odebraliśmy od pani Marii Sonę, za którą się stęskniłam. Jak ta psinka szybko rośnie. Gdy tylko weszliśmy do domu zaczęła biegać po całym salonie. Po chwili w końcu się uspokoiła, a ja mogłam wziąć się za sprzątanie.
-Po co wyszedłeś wczoraj wieczorem z Dominikiem?-spojrzałam na Patryka, który przygotowywał obiadek.
-Musieliśmy coś załatwić.-pocałował mnie.
-Co?
-Dowiesz się niedługo.-uśmiechnął się.-Rozmawiałaś z Mikiem?
-Nie.
-Może powinnaś? Odkąd wyjechaliśmy dzwonił już kilka razy.
-Nie mam ochoty gadać z nim tak samo jak z matka.
Patryś podszedł do mnie i usadził na blacie obejmując mnie w talii.
-Wiem jak to jest wychowywać się bez jednego z rodziców...Ale ty masz brata.
-Ale to nie o to chodzi.-spojrzałam na niego zarzucając mu ręce na szyje.
-Wiem, że jest Ci ciężko, bo nic Ci nie powiedzieli. Widocznie chcą Cię przed czymś chronić, ale chyba najważniejsze, że Cię kochają? Doceń to dopóki ich masz. Nie warto rozdrapywać starych ran. …

Część 91.

Wyjęłam z szafy walizkę i po cichu, nie budząc mojego ukochanego zaczęłam się pakować.
-Co robisz?-zapytał Patryk, gdy zobaczył, że się pakuję.
-Wracam do domu.-odburknęłam.
-Co się stało?
Podszedł do mnie i wyrwał mi z ręki kolejną koszulkę, którą przed chwilą starannie składałam. Usiadł na łóżku i cały czas mi się przyglądał.
-Matka nie chce ze mną gadać, przecież nie będę się narzucać. Wystarczająco się ze mną namęczyła przez osiemnaście lat. Wiadome, że teraz chce mieć ode mnie spokój.
-Niku, przecież wiesz, że tak nie jest.
-Widzę, że ma mnie dość. Kurwa, a ja myślałam, że chociaż trochę się zmieniła.-wtuliłam się w niego.-Nigdy nie miała dla mnie czasu.
-Nikt nie ma Cię dosyć.-uśmiechnął się i odgarnął mi włosy z czoła.
-Chyba tylko Ty.
-Ja to mam cały czas niedosyt Ciebie.-zaczął mnie całować.
Zawsze potrafi poprawić mi humor nawet w tak banalny sposób. Szybko się ubrałam i poszliśmy na spacer. Dawno nie maszerowałam ulicami Wrocławia. Muszę przyznać, że to miasto ładnie wygląda zimą. Ot…

Część 90.

Rano, o ile godzinę 12 można tak nazwać, ale ok. Ważne, że w końcu wstałam. Obok mnie zamiast Patryka leży Oktawia, która bawi się moimi włosami.
-A ty co łobuziaku?-wzięłam ją na ręce.-A rodziców gdzie masz, co?
Śmiała się i brała końcówki moich włosów do buzi. Co chwilę mówiłam do niej "bleee" robiąc przy tym dziwne miny aż w końcu przestała i wymachiwała mi rączkami przed oczami. Po chwili z łazienki wyszedł mój ukochany.
-Już nie śpisz?-spojrzał na mnie.
-Byś się ubrał, a nie w samych bokserkach przed dzieckiem paradujesz.-zaśmiałam się.
-Oj tam.
-Gdzie Pati z Domikiem?
-U siebie.
-To czemu mała jest u nas?
W odpowiedzi nie usłyszałam nic, mogłam tylko zobaczyć ten jak się uśmiecha. Założyłam jego koszulkę, wzięłam Oktawię na ręce i poszłam do pokoju siostry. Oczywiście ciuchy były porozwalane po całym pomieszczeniu, a skarpetka Dominika leżała na łóżeczku. Podeszłam do łóżka i położyłam Oktawię koło Domika.
-Co jest?-zapytał zaspanym głosem.
-Nic kochaniutki, tylko córeczkę trzeba…

Część 89.

Ostatnie 45 minut w szkole i rozpoczynam przerwę świąteczną. W końcu się doczekałam. Klasowe lizusy jak co roku śpiewają kolędy, a ja siedzę z Magdą i się opierdalam.
"Co robisz? :D"-Michał.
"A co mogę robić? Siedzę na angielskim."
"Ok, to zaraz tam będę ;p"
"Czekam."

Tak jak pisał, po 10 minutach był w klasie.
-Dzień dobry. Ja po Nike.-uśmiechnął się.-A no i Magdę.
-Słucham?-zapytała zdezorientowana nauczycielka.
-Są zwolnione u wychowawczyni.
Nie słuchając jej dalszego gadania wyszliśmy z klasy. Przed szkołą czekała na nas Amelia. Chciałam do niej podbiec jednak schody mnie powstrzymały. Zapomniałam o ostatnim schodku i niefortunnie upadłam na tyłek.
-Kurwa.-krzyknęłam.
-Monika miała na imię.-zaśmiał się Michał.
-No ładnie, co ja się dowiaduję.
-No tak mówili.
-A może byście mi pomogli wstać, a nie prowadzicie dyskusje o...właściwie to o niczym.
Gdy wstałam, a raczej pomogli mi wstać zaczęła mnie boleć noga. Nie, no super. Nie chcę mieć nogi w gipsie ani w s…