Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2012

Część 83.

Piątek w szkole minął mi całkiem sympatycznie. Wychowawczyni poinformowała mnie, że jeszcze jedna taka akcja na lekcji, a czeka mnie wizyta u dyrektora. Pff...żadna nowość. Ciekawe czy dzwoniła już do mamy? Od następnego miesiąca zaczynamy przygotowania do matury, więc muszę częściej pojawiać się w szkole. Pod szkołą zobaczyłam Damiana i chciałam do niego podejść, ale był z jakąś dziewczyną, która trzymała Lea na rękach. Może to jego dziewczyna? Może to siostra, o której opowiadał? Nie wnikam, nie będę przeszkadzać.
-Ej idziesz?-zapytała Magda.
-Jasne.-uśmiechnęłam się.
Wpadła na pomysł żebyśmy podjechały pod szkołę do Amelii. Kończy za dwie godziny, więc zdąrzymy przed Michałem. Wsiadłyśmy w autobus i po dłuższej chwili byłyśmy już na Śródmieściu.
-Ale tu się zmieniło.
-Dziwisz się? Kiedy ostatnio tutaj byłaś?
-Kilka lat temu.-odpowiedziałam siadając na ławce niedaleko szkoły.
Stąd doskonale widać kiedy ktoś wychodzi ze szkoły. Kiedyś w tych okolicach bywałam częściej. W ogóle kiedyś miałam…

Część 82.

Początek tygodnia wcale nie był taki zły, a dziś mamy już środę. W piątek wyjeżdżamy do Wrocławia. Weszłam spóźniona do klasy i zajęłam miejsce w ostatniej ławce obok Magdy. Babka od anglika pierdoliła coś o czasach, a chłopcy z przodu udawali, że jej słuchają, ale wiadomo, że liczyli na to, że podejdzie do tablicy i będą mogli popatrzeć na jej tyłek.
-Słuchaj, co wiesz o Damianie? Tym co był z nami w sobotę na imprezie.-zapytałam.
-Tym blondynie?
-No.
-Że niedawno wrócił z Nowego Jorku i chodzi do nas do szkoły.
-Czyli dupa.-westchnęłam.
-A co?-spojrzała na mnie.
-No bo to kumpel Mika, a on mi o nim nic nie chcę powiedzieć.
-Podoba Ci się?-zaśmiała się.
-Nie, po prostu ostatnio mnie prześladuje.
-Sanders, czy ja Ci aby nie przeszkadzam?-usłyszałam chamski głos nauczycielki. Można by powiedzieć, że był nawet piskliwy, z czego cała klasa zaczęła się śmiać.
-Skoro pytasz, to tak.
-Sanders, bo zaraz pójdziesz do dyrektora.
Trochę mnie podkurwiła, więc postanowiłam zrobić to co w pierwszej klasie tyle…

Część 81.

Rano wstałam z bólem głowy. No, ale nie ma się co dziwić, wczoraj przegięłam trochę z alkoholem.
Zeszłam do kuchni gdzie mój braciszek przygotowywał śniadanko.
-Powiedz mi kim był ten blondyn, z którym gadałeś wczoraj w klubie?-zapytałam podkradając mu kanapkę.
-Który?
-Ten co z nim gadałeś jak przyszłam.
-Mówisz o Damianie?-spojrzał na mnie zdziwiony.
-Nie wiem jak ma na imię, nie raczył się przedstawić.
-Mój kumpel, chodzi do was do szkoły...
-Tyle to ja wiem.-zajadałam się kanapkami.-Weź mi coś o nim powiedz.
-No jest o rok od Ciebie starszy, ale ma w plecy rok, długo nie było go w Polsce, a o więcej pytaj jego.
Zabrał mi talerz z kanapkami i poszedł na górę, do Majki. Wstawiłam wodę i zrobiłam kawę dla siebie i Patryka. Założyłam dresy, włosy spięłam w kok i wyszłam do parku trochę pobiegać, a mojego ukochanego zostawiłam przed komputerem. Grał w jakąś gierkę. Niedaleko znajduje się mały plac zabaw, na którym zauważyłam Damiana ganiającego się z małą blond dziewczynką. Dziewczynka ma może d…

Część 80.

Dzisiaj szykuje się jakiś melanż, bo mój brat oczywiście nie potrafi usiedzieć na dupie dłużej niż jeden dzień.
-Siostra, tylko załóż coś ładnego. Chcę się dzisiaj trochę Tobą pochwalić.-zaśmiał się.
-Nie licz na to.-rzuciłam w niego poduszką.
-Ty wiesz, że cokolwiek założysz wyglądasz pięknie.-pocałował mnie Patryś.
-A Ty się nie podlizuj.-wytknęłam mu jęzora.-A Ty brat to pilnuj swojego rudzielca dzisiaj.
-Masz coś do Mojej Rudej Piękności?
-Pewnie, że nie.-zaśmiałam się.
Gdy wyszedł położyłam się znów koło mojego ukochanego.
-Co głuptasku?-pstryknął mi w nosek.
-Nic głuptasie.-zaśmiałam się.
Po chwili wpadłam na pomysł żeby go ugryźć i udało się, ale w zamian dostałam poduszką w głowę.
-Chcesz wojny to będziesz ją miał.
Śmiałam się wymachując poduszką w jego stronę. Tym oto sposobem zapoczątkowałam bitwę na poduszki, ale oczywiście przegrałam. Po pół godzinki wygramoliłam się z łóżka, ubrałam dresy i poszłam pobiegać. Chłopcy w tym czasie mieli przygotować jakiś obiad. Brakowało mi trochę po…

Część 79.

Jeszcze wczoraj powiedziałabym, że fajnie znowu wstawać o 6 rano, podjechać pod szkołę, odbębnić te kilka godzin i wrócić do domu, ale dzisiaj czuję się jakby mnie z krzyża zdjęli. Nie mam siły żeby się podnieść.
-Niku, wstajemy.-pocałował mnie Patryk.
Żeby to było takie proste jak myśli.
-Nie idę. Źle się czuję.-wydukałam.
-Co się dzieje?-spojrzał na mnie.
-Nie wiem, ale nie mam siły ruszyć się z łóżka.
-Ok, to zostajemy w domu.-wyjął telefon i chciał wykręcić numer do mojego taty.
-Ale...
-Co ale? Zostaję z Tobą.-rozmawiał chwilę po czym się rozłączył.
-Nie musiałeś.-powiedziałam ledwo siadając.
-Jasne.-przytulił mnie.-A jakby Ci się coś stało?
Spojrzał na mnie tym swoim troskliwym wzrokiem. Nie droczyłam się już z nim tylko wtuliłam mocniej w jego ramiona. Przy nim nie czułam tego całego bólu, który towarzyszy mi odkąd wstałam. Spaliśmy trochę i około 12 wszystko wróciło do normy. Czułam się o wiele lepiej. Spojrzałam na Patryka, który jeszcze spał. Pocałowałam go i zeszłam na dół zro…