Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2011

Część 47.

Rano obudziłam się w ramionach mojego ukochanego. Zawsze pragnęłam, by pokochał mnie tak bardzo jak ja jego i cieszę się, że nigdy nie zwątpiłam w Nas. Chociaż było wiele sytuacji, w których inni nie dają rady to przetrwaliśmy. Nigdy nie sądziłam, że można kochać kogoś tak bardzo, że jest się w stanie oddać za niego życie. Spojrzałam na Patryka, uśmiechał się przez sen. Wyglądał tak słodko. Uśmiechnęłam się pod nosem. 
-Witam.-powiedział zaspanym głosem całując mnie w usta. 
-Co Ci się śniło, że się tak uśmiechałeś?
-Taka jedna ślicznotka.
-Ślicznotka mówisz?
-NO.-droczył się ze mną.
-Spoko.
Przytulił mnie do siebie i zaczął całować. Zawsze lubił się ze mną droczyć. 
-Co dziś robimy?-zapytalam.
-Popijawa.
-No w końcu jest, co świętować.
-Zawsze znajdzie się powód, by wypić.-wytknął mi język.
Uderzyłam Go poduszką i zaczął się bitwa. Po godzinie potargana i z uśmiechem na twarzy w końcu wstałam z łóżka i poszliśmy na zakupy, bo nasza lodówka świeci pustką. Robimy dzisiaj małą popijawę z okazji zda…

Część 46.

Mamy dziś piątek, w końcu. Nauczyciele się ciągle mnie czepiają. Fakt jeszcze trzy miesiące i koniec roku, a ja już marzę o wakacjach. O wylegiwaniu się na słonecznej plaży popijając drinki. Patryk poszedł na egzamin, a ja siedzę przy kompie i przeglądam jakieś strony. Oblukałam najbliższe koncerty i niedługo się na jakiś wybiorę. Na osiemnastkę planuję sobie zrobić tatuaż i właśnie zastanawiam się nad wzorem i miejscem jego umieszczenia. Jest kilka, które mi się podobają, ale chcę żeby mój był z jakimś przesłaniem. Wybiorę coś fajnego, ale efekty zobaczycie dopiero w maju. Czekam jak Patryk przyjdzie i wtedy zaczniemy ostro balować. Wrócił po 18 i nic nie mówiąc poszedł do sypialni. Niczego świadoma powędrowałam za nim. Chyba był zły. Nie, co ja gadam był wkurwiony. Usiadłam patrząc na niego pytającym wzrokiem, a przez myśl przeszło mi, że nie zdał.
-Co jest?
-Nic.-patrzył w okno.
-Nie zdałeś? ok nie ma sprawy.-podeszłam do niego.
-Zdałem.-odburknął nawet na mnie nie patrząc.
-To o co…

Część 45.

Mamy dziś pierwszy marca, godzinę 7:20. Obok mnie leży kartka.
"Mam dziś klasówkę z bio, od której zależy moja ocena, a później egzamin teoretyczny na prawko. Nie chciałem Cie budzić,  bo tak słodko spałaś. Mike się tobą zajmie. Trzymaj za mnie kciuki. Kocham Cie :* Twój Patryk."
Uśmiechnęłam się do siebie i spojrzałam na zegarek. Na pierwszą lekcję to juz nie zdąrzę. Podeszłam do okna. Warszawa nie śpi już od dobrych dwóch godzin. Słońce roztapia śnieg na chodnikach, na ulicach jak zawsze korki, dzieciaki biegną na autobusy i jak zawsze przechodnie mijający się w biegu. Wszystko z zewnątrz wygląda pięknie, ale rzeczywistość przeraża. Mówię to dlatego, że wiem jakie jest życie tutaj i wcale nie jest tak kolorowo jak piszą w kolorowych pisemkach. Zaparzyłam sobie kawę i zjadłam pączka, którego kupił mi brat. Po zjedzeniu jakże pożywnego śniadania wróciłam do pokoju się ogarnąć. Założyłam czarne rurki, bokserkę i oczywiście bluzę Patryka. Przydałyby mi się jakieś zakupy. Zrobiła…

Część 44.

Jest 5 rano, a mój błogi sen zakłóca dźwięk telefonu. Kurwa, kto może dzwonić tak rano? Patryk przekręcił się tylko na drugą stronę i śpi dalej. Zanim zdążyłam wygramolić się z łóżka telefon przestał dzwonić. Podeszłam do komody, spojrzałam na wyświetlacz, a tam trzy nieodebrane od...Domik. Oddzwoniłam natychmiast.
"Co się dzieje kurwa?"
"Nic."
"To po chuj dzwonisz?"-wydarłam się.
"Tak se."
"Pojebało? Myślałam, że coś się stało."
"Nie, dlaczego?"
"Bo dzwonisz do mnie w NOCY."
"No, bo kurwa spać nie mogę."
"To nie znaczy, że ja też mam nie spać. Człowieku ogarnij."
"No dobra. Dzwoni Ci się pochwalić, że dzidziuś kopał."
"Dominik, cieszę się razem z Tobą, ale czy to nie mogło poczekać do rana?"
"No może mogło."
"Cieszysz się, że będziesz ojcem?"
"Wiesz, gdy zdecydowałem się zaakceptować dziecko Patiny nie sądziłem, że będzie mi aż tak na nim zależeć. Chcę być dla tego…

Część 43.

Wstałam dość późno, bo 12. Patryk krzątał się po kuchni, a reszta? No właśnie tego akurat nie wiem. Podeszłam do niego od tyłu i przytuliłam.
-Siemasz Słońce.-pocałował mnie.
-Gdzie reszta?- zapytałam zabierając mu kanapkę.
-Mike z Majką gdzieś poszli, Olka wróciła do domu.
-A Igor?
-Pojechał coś załatwić...Za godzinę idę na kurs.
-To już dzisiaj zaczynasz?-zapytałam.
-Tak, a niedługo egzamin z teorii i później tylko jazda.
-Przez to wszystko zapomniałam.-wstałam i Go pocałowałam.-Powodzenia.
Ogarnęliśmy trochę w salonie i Patryś poszedł na kurs. Oglądałam jakiś pojebany film, gdy rozdzwonił się dzwonek do drzwi.
-Hej. Co jest? Chcesz coś do picia?
-Wódki.-powiedział siadając na kanapie.
-Ej co jest?
-Przyniesiesz?-spojrzał na mnie pytająco.
Wyjęłam z barku O,7 i usiadłam obok wpatrując się w jego nieobecny wzrok.
-Powiesz mi, co się dzieje?-zapytałam.
-Kocham ją nadal. Rozumiesz?
-To dlaczego wyjechałeś?-kiwał tylko przecząco głową wypijając zawartość szklanki, w której jeszcze przed chwilą był alkoh…

Część 42.

Mamy poniedziałek, a ja zdycham. Muszę iść jeszcze popłacić rachunki. Imprezy do upadłego to już nie dla mnie, chyba już z tego wyrosłam. Wiem, że Ci ludzie stąd też już mają dość, ale tylko nie liczni chcą coś zmienić. Jak patrze na te trzynastoletnie dzieciaki jak staczają się na dno widzę siebie. Tyle, że ja mam ich, ludzi którzy nigdy nie pozwolili mi się poddać i za to jestem im wdzięczna. Te dzieciaki nie mają nic prócz kasy od rodziców i brak rozumu. Chcą być jak my jednak oni mieli lepszy start, a go zmarnowali. My odkąd pamiętam pracowaliśmy na swoje. Może za brzmi to śmiesznie z ust dziewczyny, która ma wszystko, ale nie zawsze tak było. Pamiętam jak kilka lat wstecz ojciec stracił pracę. Wtedy wszystko się zaczęło, ledwo wiązaliśmy koniec z końcem. Właśnie wtedy nauczyłam się, że nie zawsze będzie kolorowo, zaczęły się imprezy, upijanie i ciągła pogoń za hajsem. Później ojciec znalazł dobrze płatną pracę, a dziś jest prezesem międzynarodowej firmy. Może powiecie, że łatwo m…

Część 41.

Dzisiaj mamy już piątek. Patryk nie poszedł do szkoły, bo jak stwierdził mu się nie chciało, a ja wyrobiłam się dopiero na 10. Na lekcjach nudy i żadnych klasówek, więc po dwóch godzinach wróciłam do domu. Patryś przygotowywał właśnie obiad. W tym czasie ja ogarnęłam trochę w salonie. Dzień mijał spokojnie. Oglądaliśmy z nudów jakieś filmy. Około 19 przyjechał Mike. Ojciec kupił mu w końcu samochód, gdy tylko się pochwalił wybiegłam przed dom zobaczyć to cacko. 
-Sona jest u Pani Marii.-usłyszałam jeszcze za sobą krzyki brata.
Wiedziałam, że zrobi mi na złość i kupi Land Rover'a.
-Kluczyki.-powiedziałam, gdy siedziałam już za kierownicą.
-Ty niepełnoletnia jesteś.
-Już niedługo. Dawaj.
-Patryk, zrób coś.-prosiłam ukochanego jednak brat był nieugięty.
Wkurzona wyszłam z samochodu trzaskając drzwiami i opierając się o maskę. Za chwilę podszedł do mnie Patryś z uśmiechem na twarzy całując mnie w czoło.
-Masz.-podał mi kluczyki.
-Kocham Cię.-wtuliłam się w niego.
Zrobiliśmy rundkę po osiedlu i …

Część 40.

Pierwsza lekcja-wf. Kurwa kto wpadł na taki pomysł to ja nie wiem. Dobrze, że prysznice są, bo inaczej nie wytrzymałabym cały dzień chodzić po szkole przepocona.
-No to na rozgrzewkę 300 metrów.-powiedziała trenerka.
-Chyba Panią pojebało.-oznajmiłam.
-Nie, jeszcze nie.
-Ja nie biegnę. Ledwo, co z łóżka wstałam.
-No to co jedyneczka na początek nowego semestru?
Spojrzałam na nią jak na idiotkę.
-A chuj tam pobiegnę. Najwyżej będziesz mnie babo zbierać nieprzytomną z boiska. Tylko jak przyjedzie pogotowie nie zapomnij dodać, że jestem skacowana.
-Siadaj.-powiedziała już wkurwiona.
Haha uwielbiam gadki z nią. Jest jedyną nauczycielką, której nie przeszkadza moje dość wulgarne zachowanie. Czasami nawet potrafię z nią normalnie pogadać. Kiedyś spotkałam ją przed jednym z marketów i gadałyśmy normalnie. Wibracje. Sms-jeden, drugi, trzeci. Wściekli się czy jak? Patryś, Michał, Kamila i wszystkie tej samej treści.
"Biegaj nygusie :*"
Szybko wybrałam opcję odpisz.
"Sam se kurwa na kacu pob…